Odstające uszy? To już nie problem

Odstające uszy? To już nie problem

Każdy z nas zmaga się z niedoskonałościami ciała. Jedne problemy da się zatuszować makijażem, inne ukryć pod ubraniem. Inaczej ma się sprawa z uszami. Rozpuszczone włosy, czapka lub opaska działają tylko chwilę i z czasem stają się uciążliwe. Tu z pomocą przychodzi medycyna estetyczna.  Opinii zasięgnęliśmy u doktor Katarzyny Ostrowskiej-Clark z centrum medycyny estetycznej Medimel.

Z jakich powodów ludzie decydują się na korekcję uszu? Chodzi tylko o względy estetyczne?

– Estetyka na pewno jest ważna, jednak chodzi też o komfort psychiczny. Z zabiegu najczęściej korzystają osoby  cierpiące z powodu odstających uszu. Problem dotyczy zarówno kobiet jak i mężczyzn, dzieci jak i dorosłych. Niedoskonałości związane z uszami często powodują dyskomfort i skrępowanie. W rezultacie prowadzi to do powstania kompleksów oraz obniżenia pewności siebie. Problemy z wyglądem uszu towarzyszą takim ludziom od urodzenia. Musimy zdawać sobie sprawę, że ani oni, ani ich rodzice nie mogli zapobiec deformacji. Na szczęście przy pomocy krótkiego, prostego zabiegu jesteśmy w stanie sprawić, że wada zniknie. To jeden z najkrótszych zabiegów w chirurgii estetycznej, dający pacjentowi ogromną satysfakcję.

Odstające uszy kojarzą się z okresem szkolnym. Czy dzieci również można poddać operacji?

– Oczywiście, że tak. Rodzice często decydują się na korekcje uszu u swoich dzieci. Zabieg wykonujemy u pacjentów po 6 roku życia, kiedy małżowina jest całkowicie ukształtowana.

Nacięcie wykonuje się w rowku za małżowinowym, tak by blizna po zabiegu była jak najmniej widoczna. Korzystamy ze szwów niewchłanianych. Zakładamy je na chrząstkę ucha. Po tygodniu usuwamy szwy skórne. Przez ten czas pacjent obowiązkowo nosi specjalny opatrunek na głowie. Osoby dorosłe także mogą poddać się korekcji.

Czy są jakieś szczególne zalecenia przed i po zabiegu?

– Tak jak w każdym przypadku trzeba być zdrowym. Przed zabiegiem wystarczy wykonać podstawowe badania zalecone przez chirurga. Opatrunek założony podczas operacji, musi pozostać na uszach około tygodnia. Operowane miejsca powinny być szczególnie chronione i nie wolno ich odsłaniać, gdyż są wrażliwe na infekcje. Zabieg należy do mało bolesnych, wykonujemy go w krótkim znieczuleniu dożylnym. U niektórych osób występuje lekkie ćmienie po zabiegu, można wtedy zastosować leki przeciwbólowe. Po ściągnięciu szwów pacjent przez kilka miesięcy powinien spać w opasce ochronnej.

Tak prosty zabieg może wywołać powikłania?

– Każdy nawet najdrobniejszy zabieg może stać się przyczyną komplikacji. W tym przypadku to m.in. obrzęki, krwawienia, infekcje. Reakcja organizmu to kwestia indywidualna. Jednak stosując się do wszelkich zaleceń lekarza nie powinniśmy się o nic martwić.

A co z bliznami?

– Nacięcie wykonujemy z tyłu ucha, widoczność blizny jest bardzo niewielka, dlatego nie trzeba się obawiać, że ktokolwiek coś zauważy.

Rozmawiała Agata Maksymiuk

Odstające uszy? To już nie problem.